poniedziałek, 22 września 2014

                                                    Historia o smutnym nastolatku..


Kilka lat temu.Żył sobie..spokojny, miły chłopak o imieniu Bartek.Był, to nikomu nieszkodliwy chłopak, był ambitny, był marzycielem - lubił sobie dużo, dużo marzyć.Aż do czasu, życie tego nastolatka zmieniło się nie do poznania.Gdyż Bartek miał ukończone już 16 lat.Skończył gimnazjum, wybrał następną szkołę ogólnokształcące Liceum.Od przedszkola Ten chłopak był zaskakująco spokojny i nie miał 'dużej ilości kolegów'.Miał tylko jednego kolegę, ale On - Jego kolega wybrał inny kierunek.Więc teoretycznie kontakt się urwał.Bartek był w klasie, która ta klasa liczyła osób około 20.Jak na Liceum, to była najmniejsza klasa w szkole.Bartek nigdy nie miał dziewczyny - bo niby skąd by mógł mieć, skoro w ogóle się z nikim nie zadawał ?

- Miesiąc w szkole -

Bartek idzie do szkoły.Spotyka Swoich kolegów.
- Siemanko ! - Mówi jeden z grupki kolegów.
- Cześć - odpowiada Bartek smutnym głosem.
- Czemu Ty taki zawsze smutny jesteś, co się dzieje? - Pyta ten, który się przywitał.
- Nie ważne, na razie.
I tak właśnie wyglądają jego rozmowy.Pewnego dnia już w sumie od dłuższego czasu Bartek stanowi pośmiewisko w szkole, w sumie nie ma się czemu dziwić, prawda?
W takiej sytuacji, własnie poznaje pierwszą Swoją koleżankę.Martynę.
Od dłuższego czasu Jej imponował itp.
- Ambitny.
- Spokojny.
- Miły (zdążyła już Go poznać).
- Nie bijący się.
- Mądry.
- Nieśmiały.
Tymi cechami, Martynie się spodobał.Ale On o tym nie wiedział, że jakaś dziewczyna może się nim interesować..
Aż pewnego dnia, Bartek nie wytrzymuje ciągłego nabijania się z niego.Więc postanawia z tym skończyć.Raz na zawsze !!

- Cztery miesiące w szkole -
Bartek przez okno na korytarzu wszedł na dach szkoły.Chciał z tego dachu spaść by się zabić.Skoczył.Trafił do szpitala.Połamał sobie wszystkie żebra i nogę.Regularnie odwiedzała Go Martyna.
Pewnego dnia, Martyna wyznała Mu Swoje uczucie.Ten zaś również Jej wyznał Swoje uczucie - postanowili, że zostaną parą i tak się stało.Ale nie wszystko jest takie kolorowe jakbyśmy wszyscy chcieli...
Bartek prawie by umarł !
Musiał przejść poważną operacje, ratującą Jego życie !
Przeszedł tę operacje, Bartek przez pół roku musi jeździć na wózku ale będzie mógł chodzić.
Martyna i Bartek Są parą od dnia 15.01.2010 r.
Oboje teraz mają ukończone 20 lat, na 4 rocznice związku.Bartek oświadczył się Martynie i są teraz narzeczonymi.
A o to od nich zdjęcia:


                                                                           Bartek



                                                                            Martyna