CZ.2
Cześć mój drogi czytelniku, chciałbym Tobie opowiedzieć drugą moją historię, którą przeżyłem.W tam tym opowiadaniu, opowiadałem, że poznałem Martynę przez taki czat i tak się właśnie potoczył nasz niemiły los, że nasz wspólny rozdział się zakończył.Ale jako nastolatek, rozstanie przeżyłem.Owszem płakałem po stracie dziewczyny, ale nie zacząłem pić, ani się nie ciołem.Stwierdziłem, że jak nie ta to inna i nie warto się załamywać przez takie coś, trzeba życ dalej.Stało się trudno, czasu przecież nie cofniemy.A więc nie będę już tu zanudzał opowieścią tam tą, tylko miałem zacząć opowiadać drugą moją historię.A więc patrz i słuchaj mnie :-).
Całkiem nie tak dawno, postanowiłem ponownie zawrzeć znajomość przez internet.Wtorek godzina 12:56, miesiąc Lipiec.Przyszedł do mie kolega i jak zawsze, poszliśmy się przejść do miasta i tak się stało poszliśmy do miasta, i wstąpiliśmy do Mcdonald's.Zamówiliśmy sobie hamburgera i po coli.Wróciliśmy późno, gdzieś po 21:00, rodzice się mnie pytali, gdzie byłem tak długo, no ja odpowiedziałem, byłem z kolegą w mieście.Poszedłem zjeść spóźnioną kolację i potem wziąłem prysznic i się położyłem.Następnego dnia, wstałem po 10:00, pościeliłem łóżko, ubrałem się i poszłem zjeśc znów spóźnione śniadanie.Nagle przyszedł do mnie SMS, patrze, a to Karolina do mnie napisała ,,Hej", a więc odpisałem.Pisaliśmy ze sobą 2 godziny, ponieważ jechała na urodziny do koleżanki.A więc Ja, poszłem oglądać TV, ale nic nie leciało więc Go wyłączyłem, później, gdzieś po 14:00, wszedłem na tego czata, na którym poznałem moją byłą dziewczynę Martynę.I tam właśnie poznałem Weronikę, z którą świetnie mi się pisało, mieliśmy wspólne zainteresowania i jedno mnie zaciekawiło, że miała zwierzotką, ale jakie? tego mi na dzień dzisiejszy nie zdradziła, a więc stwierdziłem, że jest ciekawą i tajemniczą osobą, którą warto poznać i więc podałem Jej mój nr telefonu komórkowego.Następnego dnia (Czwartek), wstałem zaskakująco wcześnie, a o 9:30.Napisałem do Weroniki - się przywitać.Ona natomiast nie odpisała mi od razu, i to dało mi do myślenia, dlaczego nie odpisuje ? a więc, co będę siedział i myślał, a może śpi, może coś robi ważnego i nie ma czasu odpisać? więc czekałem.
PO POŁUDNIE
Napisała dopiero po 15, więc ja się zapytałem co robiła, że dopiero o tej porze pisze.Napisała, że wstała prędzej ode mnie, jadła śniadanie, pojechała do miasta sobie coś kupić i musiała sprzątać, a jak wiadomo, czy nie wiadomo, bo chyba nie wspominałem.Mieszka w dużym domu.Pisaliśmy ze sobą 3 miesiącę byliśmy przez ten czas najlepszymi dla siebie przyjaciółmi, aż urodziła się w nas miłość oboje tego chcieliśmy i zostaliśmy w tym dniu, a dokładnie piątek o godzinie po 16:00 parą.Myślę, że moja historia była godna przeczytania :-).
uuuu suodkoo <3
OdpowiedzUsuń